Przy ujściu Wieprzy do Bałtyku, na samym skraju wschodniej części Darłówka, stoi latarnia, która jest jedyna w swoim rodzaju w całej Polsce. Nie przez wysokość – bo 22 metry to raczej skromny wynik w porównaniu z innymi latarniami nad Bałtykiem. Wyróżnia ją plan budowy: prostokątny, kompletnie nietypowy dla tego typu konstrukcji. A do tego położenie – tuż przy nasadzie falochronu, tam gdzie morze w czasie sztormów potrafi pokazać prawdziwą siłę.
Darłowska latarnia to miejsce z charakterem. Nie ma tu polerowanej fasady ani muzealnej sterylności. Jest za to historia zapisana w murach, które zimą pokrywa lód, i widok z tarasu, dla którego warto pokonać strome schody.
- jedyna prostokątna latarnia w Polsce
- niesamowite widoki z tarasu
- historia sięgająca XVIII wieku
- niezwykła walka z żywiołem
- bliskość morza i falochronu
Historia latarni nad Wieprzą
Pierwsza wzmianka o konieczności ustawienia świateł przy ujściu Wieprzy pochodzi z 1715 roku. Władze miasta uznały, że statki wpływające do portu potrzebują jakiegoś punktu orientacyjnego. Czy te światła faktycznie powstały? Nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że dopiero w 1885 roku stanęła tu prawdziwa latarnia – a właściwie stacja pilotów z niewielką wieżą.
Budynek był parterowy, z czerwonej cegły, a wieża miała zaledwie kilka metrów wysokości. Na drugim piętrze dyżurował pilot, który jednocześnie obsługiwał latarnię. Świeciła ona czerwonym, ciągłym światłem widocznym z odległości około 11 kilometrów. Lampa wisiała na wysokości 12 metrów – niewiele jak na latarnię morską.
Przełom XIX i XX wieku przyniósł szereg modernizacji. W 1899 roku wymieniono soczewkę na lepszą, cylindryczną. Pięć lat później zmieniono kolor światła na białe i ustawiono je w trybie przerywanym. Ale prawdziwa przemiana przyszła w 1927 roku, kiedy wieżę podwyższono o jedną kondygnację i zwieńczono białą stalową kopułą z galeryjką. To właśnie ten wygląd przetrwał do dziś.
Darłowska latarnia jest jedyną latarnią morską w Polsce zbudowaną na planie prostokąta. Wszystkie pozostałe mają plan okrągły lub wielokątny.
Walka z żywiołem – latarnia na linii frontu
Położenie latarni to jej największy atut, ale też przekleństwo. Stoi dosłownie przy samej wodzie, u nasady falochronu wschodniego. Jesienią i zimą, gdy przychodzą sztormy, fale zalewają cały budynek. Zimą północna ściana pokrywa się grubą warstwą lodu.
To zmusiło do radykalnych działań. Ścianę od strony morza wzmocniono dodatkową warstwą cegieł i otynkowano specjalnym tynkiem cementowo-wapiennym. Dziś ma ona imponującą grubość 54 centymetrów. Nawilgocenie i zasolenie murów przez długi czas uniemożliwiały zwiedzanie latarni. Dopiero gruntowny remont w 2006 roku pozwolił ponownie otworzyć ją dla turystów.
W latach 60. XX wieku dobudowano od wschodniej strony pomieszczenie dla pracowników remontowych. Wykonano je w tym samym stylu co główny budynek, więc nie psuje całości. W 1996 roku zmodernizowano system zasilania – obecnie latarnia może świecić przez cały tydzień nawet przy braku prądu.
Co zobaczysz na szczycie latarni
Wejście na latarnię to nie spacer. Schody są strome, a ostatni odcinek – bardzo stromy, zabezpieczony barierką. Trzeba też uważać na głowę przy wyjściu na taras, bo otwór jest niski. Z małymi dziećmi lepiej iść asekurując je cały czas.
Ale widok z tarasu rekompensuje wysiłek. Z wysokości 22 metrów rozpościera się panorama na Bałtyk, ujście Wieprzy, port rybacki i plażę wschodnią. W pogodny dzień widać daleko w morze i wzdłuż wybrzeża. Przez szyby laterny można zajrzeć do środka i zobaczyć, jak zbudowana jest soczewka oraz mechanizm obrotowy.
Światło latarni to obecnie żarówka halogenowa o mocy 100 watów, umieszczona w automatycznym zmieniaczu. Zasięg? Prawie 28 kilometrów. Latarnia świeci światłem sektorowym – zielonym, białym i czerwonym, w zależności od kąta.
W 1996 roku latarnia otrzymała wyposażenie w nadajnik radiolatarni, który na żądanie wysyła sygnał rozpoznawczy D według alfabetu Morse’a.
Dla kogo jest ta atrakcja
Latarnia w Darłówku to miejsce dla każdego, kto lubi morskie klimaty i nie boi się schodów. Rodziny z dziećmi? Jak najbardziej, ale z zastrzeżeniem: małe dzieci muszą mieć pomoc dorosłych na stromych schodach. Młodzież i dorośli poradzą sobie bez problemu.
Miłośnicy fotografii znajdą tu świetne kadry – zarówno z tarasu widokowego, jak i od strony plaży czy falochronu. Zachody słońca przy latarni potrafią być spektakularne. To też dobre miejsce dla osób zainteresowanych historią żeglugi i technik nawigacyjnych.
Warto połączyć wizytę w latarni ze spacerem po plaży wschodniej, która znajduje się tuż obok. Jest tu drewniany pomost, napis DARŁOWO do zdjęć, plac zabaw dla dzieci i siłownia pod chmurką. Plaża jest osłonięta falochronem, więc nie wieje tu tak mocno jak na otwartym wybrzeżu.
Noc Latarni Morskich – wyjątkowe wydarzenie
W trzeci weekend sierpnia obchodzony jest na całym świecie Światowy Dzień Latarni Morskich. Przy tej okazji organizowana jest Noc Latarni – wydarzenie, podczas którego latarnie otwierają się dla zwiedzających wieczorem i w nocy. W Darłówku można wtedy wejść na latarnię za darmo między godziną 21:00 a 24:00.
W akcji biorą udział także inne latarnie nad polskim Bałtykiem: w Czołpinie, Jarosławcu, Gąskach, Ustce i Kołobrzegu. To dobra okazja, żeby zobaczyć latarnię w innej aurze – po zmroku, z rozświetlonym wybrzeżem w tle.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Godziny otwarcia: W sezonie letnim (od połowy czerwca) latarnia jest otwarta od 10:00 do zachodu słońca. Poza sezonem – od 10:00 do 17:00. Warto sprawdzić aktualne godziny przed wizytą, szczególnie w miesiącach przejściowych.
Ceny biletów: W sezonie letnim (czerwiec-sierpień) bilet normalny kosztuje około 10-12 złotych, ulgowy 6-8 złotych. Poza sezonem ceny mogą być niższe, nawet o połowę.
Jak dojechać: Latarnia znajduje się przy ulicy Wschodniej 14 w Darłówku Wschodnim. Z centrum Darłowa to około 2 kilometry. Można dojechać samochodem (w okolicy są miejsca parkingowe, choć latem bywa ciasno), rowerem lub po prostu pieszo wzdłuż nabrzeża. Spacer z centrum zajmuje około 25-30 minut. Można też przejść przez zwodzony most nad Wieprzą – to dodatkowa atrakcja po drodze.
Ile czasu zarezerwować: Samo zwiedzanie latarni to około 20-30 minut. Jeśli doliczyć spacer po okolicy, plażę i ewentualnie kawę w jednej z pobliskich kawiarni – warto zaplanować godzinę, może półtorej.
Kontakt: tel. 601 273 317
Latarnia administrowana jest przez Urząd Morski w Szczecinie i wciąż pełni swoją nawigacyjną funkcję, więc jest to działająca latarnia, nie tylko zabytek.
